Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rocznica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rocznica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 października 2012

ad - po siódme...



Powoli zbliżam się do końca mojego planu.
Na szczęście to w tak zwanym między czasie powstawały kolejne wytworki,
więc sądzę, że będę miała co Wam pokazać :)

Tym razem poszły na tapetę rozkładane pudełeczka,
znane jako exploding box.

Ja swoje wykonałam sama z papieru wizytówkowego.

Dwa są na rocznicę I Komunii Świętej.
Miały być kolorowe, imienne, ale też utrzymane w tematyce.

Sami oceńcie czy mi się udało:

Pierwszy:











Drugi:








Szkoda, że tego nie widać,
ale kwiatki na główkach aniołków są pociągnięte bezbarwną konturówką,
dzięki czemu są przestrzenne.


Trzecie pudełeczko wykonałam na imieniny dla starszej Pani.

Kwiatki (i listki) są mojego własnego wyrobu
i jestem z nich bardzo dumna.
Sporo czasu zajęło ich wykonanie,
bo biały papier wizytówkowy najpierw potraktowałam akwarelami,
a potem mozolnie marszczyłam każdy płatek,
suszyłam i odpowiednio układałam.

Sądzę, że było warto :)


Na marginesie dodam,
że zafascynował mnie embossing,
więc eksperymentuję z dodatkami w stylu tego motylka.
Extra zabawa :)









Kończąc już mojego przydługiego posta
(mam nadzieję, że Was nie zanudziłam)
dodam, że dzięki takim pracom uczę się wielu nowych technik.
Na przykład kaligrafii...



Serdecznie wszystkich pozdrawiam
i bardzo dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze :)



wtorek, 8 marca 2011

już mocno ciut spóźnione


cóż...

miało być zaraz następnego dnia, a tu tak się porobiło. 
Moje kochane maleństwa są troszeczkę, ciuteczkę absorbujące. Oprócz tego zmęczenie i różne inne przypadłości w rodzaju braku internetu. 

Dzisiejszego wieczoru usiadłam do komputera z mocnym postanowieniem uczenia się angielskiego, ale jak  to z postanowieniami bywa, nie zawsze ich dotrzymujemy.
Dzięki temu mogę Wam zaprezentować te dwie obiecane karteczki :)  

ostatnia z serii walentynkowych:






i "laurka"z okazji 32 rocznicy ślubu dla moich rodziców:






kolorystyka może monotonna, ale trzymająca się przecież w tematyce. No i mam dużo czerwonego kartonu, który został mi po świętach Bożego Narodzenia :)