Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 stycznia 2013

ad - po ósme...



... może w końcu uda mi się zakończyć plany z zeszłego roku
i... może zawiązać kolejny plan...
choć od jakiegoś czasu staram się nie planować.

Dlaczego?
cóż,
mając trójkę małych chłopców w domu raczej trudno cokolwiek planować,
a już w ogóle odpadają wszelkie plany długoterminowe.

Na Świętach chociażby chciałam ładnie zapakować prezenty,
zrobić ciekawe, oryginalne zawieszki,
zająć się dekoracjami w domu.
Miałam kilka projektów na własnoręcznie wykonane prezenty...

Niestety na planach się skończyło.
Z bólem serca odkładałam kolejne projekty.
Musiałam się zadowolić półśrodkami, a z niektórych rzeczy w ogóle zrezygnować.

Nie da się pracować, kiedy małoletnich domowników trawi choroba.
Na domiar złego tuż przed samymi Świętami i na mnie padło - zapalenie zatok.
Skończyło się antybiotykiem i ogólna niechęcią do robienia czegokolwiek.
Na duchu podnosiła mnie tylko świadomość, że nasze najmłodsze, maluchne dzieciątko jest zdrowe :)

...a to obiecane kartki :)



Wykonałam je na zamówienie i cieszy mnie, że wszystkie się podobały :)




Przy okazji wymyśliłam sobie pudełko na przestrzenne kartki




i pierwszy raz użyłam maszyny do szycia.
(co z resztą widać ;) )



Wykorzystałam także nowe wykrojniki i embossing na gorąco
(rewelacyjna sprawa)





Trochę ich jest, ale chciałam już wszystkie Wam pokazać.




Jako tła użyłam serwetki i nakleiłam ją klejem do decu na bazę kartkową.




Dziękuję, że dotrwaliście do końca.
Mam nadzieję, że było warto.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i jeszcze raz składam najlepsze życzenia noworoczne,
abyśmy byli silni duchem i mieli w sobie nieograniczone pokłady miłości :)



środa, 18 lipca 2012

ad - po trzecie i czwarte...



Przede wszystkim chciałam bardzo podziękować
za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem.
To na prawdę wspaniałe uczucie wiedzieć,
że to, co się robi znajduje uznanie u innych,
zwłaszcza tak znakomitych twórców jak Wy :)

a wracając do tytułu posta:

po trzecie:
urodzinowe rozkładane pudełeczko z życzeniami.

Oglądałam na wielu blogach boxy urodzinowe, ślubne i różne inne
i tak sobie pomyślałam,
dlaczego by nie spróbować...





jak to mówią: "pierwsze koty za płoty"...





po czwarte:
takież same pudełka z okazji dnia mamy
(w dwóch egzemplarzach)

Pierwszy wyszedł mi satysfakcjonująco,
więc poszłam za ciosem
i powstały kolejno:

box dla mojej teściowej:

 
wszystkie kwiatki powstały ze wstążeczek.
Skręcałam ją i przyszywałam
i tak po kolei aż do uzyskania wystarczającej ilości płatków.
W środek wklejona jest perełka.





oraz box dla mojej mamy:


kocham się w koronkach, guziczkach i dzierganych kwiatkach
(ten na wieczku wykonała moja babcia)


 
kwiatki wewnątrz pudełeczka wykonałam sama,
używając dziurkacza i wygniataka.
Na koniec wkleiłam koralik ze starej bransoletki
(jak to nie należy pozbywać się niczego ;)





Na dziś to tyle.
Dziękuję za odwiedziny
i chętnie poczytam Wasze opinie
(może macie jakieś uwagi, coś, co pomoże mi się dalej rozwijać.
Piszcie :)

Pozdrawiam serdecznie :)


wtorek, 17 kwietnia 2012

1. obiecanka


zaczynam swoje obiecanki:

oto 

TORT SCRAPOWY

dla mojej kochanej teściowej





pomysł podpatrzyłam u migoshi.
Jej tort był bardziej zdobiony, ale ja na razie lubuję się w prostych formach :)


Prostych, ale często maksymalnie czasochłonnych...


Kwiatki robiłam, bagatela, przez dwa wieczory,
ale myślę, że było warto :)



Przy każdym kwiatku dziękowałam w myślach
twórcy pistoletu do kleju na gorąco
i mojemu mężowi, że mnie nim obdarował :)


pozdrawiam wszystkich odwiedzających
i proszę o cierpliwość.

Reszta obiecanek już wkrótce :)


poniedziałek, 21 listopada 2011

miało być kulinarnie...


Miało być kulinarnie. 
Tak napisałam w poprzednim poście i jeśli słowo się rzekło, to trzeba go dotrzymać. 
Problem polegał na tym, że nie mogłam tych kulinarnych zdjęć nigdzie znaleźć.
Ale jak to mówią - szukajcie, a znajdziecie...

Szukałam, szukałam i w końcu mam :)

Chciałam Wam zaprezentować torty na szczególne okazje :)

60-lecie mojego Taty



  

jest lutnikiem, więc kształt tortu na tak okrągłą rocznicę sam się narzucił :)


a oto tort na chrzest mojej słodziutkiej bratanicy





no i na koniec moja perełka.
Myślałam o nim przez całe wakacje, bo synek o niczym innym nie mówił.
Oto jego aktualny idol :)




i to na dziś wszystko.
Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i będę wdzięczna za każdy komentarz :)