Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2013

kolejne pudełko



Witajcie :)

Chciałam Wam pokazać kolejne pudełko,
jakie udało mi się skleić.

Tym razem - uroczystość konfirmacji.

Miało być dziewczęco i delikatnie :)


Charakteru nadała tasiemka z boku wieczka, 
koraliki, które nawlekałam na żyłkę i kleiłam klejem na gorąco.
Użyłam też tapety od Eli z naszej wymianki. 
Ślicznie się wpasowała w ten projekt :)


Ponieważ drukarka ostatnio odmówiła współpracy,
musiałam sama uporać się z napisem.
Całe szczęście, że kaligrafia nie do końca jest mi obca :)


Pozdrawiam tym razem przy świetle księżyca
i spieszę do najmłodszego dziecięcia, 
które w nocy wyjątkowo pragnie matczynego towarzystwa :)


środa, 29 maja 2013

pozostając w klimatach kościelnych.



Witajcie :)

tym razem chciałabym Wam pokazać pudełeczko,
które powstało na prośbę mojej dobrej znajomej.
Potrzebowała gustowne i odpowiednie do uroczystości opakowanie
na piękną makatkę wyhaftowaną metodą krzyżykową.
Niestety zdjęcia tej ostatniej nie posiadam.
Wykonała ją bardzo utalentowana starsza Pani,
przed której talentem chylę czoła. 
Może kiedyś uda mi się zaprezentować Wam jakąś jej pracę...

A oto moje, mam nadzieję, gustowne i odpowiednie opakowanie :)





Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
mimo szalejącej za oknem burzy :)


czwartek, 10 stycznia 2013

poświątecznie i jakby przedwiosennie?



Nie wiem jak Wam, ale mi ostatnio doskwiera nastrój p.t. "niewiele mi się chce".
To, co prawda, jeszcze nie jest "nic", ale już blisko.
Trochę się czuję jakby to było przesilenie wiosenne,
choć dzisiejsze odśnieżanie dało mi się we znaki.
Takiego ciężkiego śniegu już dawno nie musiałam przerzucać z podjazdu,
żeby móc wyjechać do przedszkola z chłopcami.
Co prawda synkowie raźno mnie dopingowali,
ale i tak ciut się spóźniliśmy.

Ponieważ nie miałam za bardzo czasu i ani krzty ochoty siadać do komputera,
żeby obrobić i wrzucić zdjęcia z tą mizerną ilością ozdób Bożonarodzeniowych,
więc pokazuje Wam je teraz.
Tak już mocno poświątecznie,
ale może lepiej późno jak wcale :)

oto "wieniec adwentowy":


zdjęcie podstawki i reszty od kompletu pokażę Wam później.

A tu pudełka i pudełeczka na pierniczki dla znajomych i wychowawczyń w przedszkolach.

takie większe:








takie mniejsze:




i takie całkiem malutkie:







 całość zrobiłam z przepięknych papierów z kolekcji "świerszcz za kominem".
Te papierki są ozdobą samą w sobie...

a przepis na pudełeczka znajdziecie tu

pozdrawiam serdecznie :)




czwartek, 3 stycznia 2013

ad - po ósme...



... może w końcu uda mi się zakończyć plany z zeszłego roku
i... może zawiązać kolejny plan...
choć od jakiegoś czasu staram się nie planować.

Dlaczego?
cóż,
mając trójkę małych chłopców w domu raczej trudno cokolwiek planować,
a już w ogóle odpadają wszelkie plany długoterminowe.

Na Świętach chociażby chciałam ładnie zapakować prezenty,
zrobić ciekawe, oryginalne zawieszki,
zająć się dekoracjami w domu.
Miałam kilka projektów na własnoręcznie wykonane prezenty...

Niestety na planach się skończyło.
Z bólem serca odkładałam kolejne projekty.
Musiałam się zadowolić półśrodkami, a z niektórych rzeczy w ogóle zrezygnować.

Nie da się pracować, kiedy małoletnich domowników trawi choroba.
Na domiar złego tuż przed samymi Świętami i na mnie padło - zapalenie zatok.
Skończyło się antybiotykiem i ogólna niechęcią do robienia czegokolwiek.
Na duchu podnosiła mnie tylko świadomość, że nasze najmłodsze, maluchne dzieciątko jest zdrowe :)

...a to obiecane kartki :)



Wykonałam je na zamówienie i cieszy mnie, że wszystkie się podobały :)




Przy okazji wymyśliłam sobie pudełko na przestrzenne kartki




i pierwszy raz użyłam maszyny do szycia.
(co z resztą widać ;) )



Wykorzystałam także nowe wykrojniki i embossing na gorąco
(rewelacyjna sprawa)





Trochę ich jest, ale chciałam już wszystkie Wam pokazać.




Jako tła użyłam serwetki i nakleiłam ją klejem do decu na bazę kartkową.




Dziękuję, że dotrwaliście do końca.
Mam nadzieję, że było warto.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i jeszcze raz składam najlepsze życzenia noworoczne,
abyśmy byli silni duchem i mieli w sobie nieograniczone pokłady miłości :)



sobota, 6 października 2012

ad - po siódme...



Powoli zbliżam się do końca mojego planu.
Na szczęście to w tak zwanym między czasie powstawały kolejne wytworki,
więc sądzę, że będę miała co Wam pokazać :)

Tym razem poszły na tapetę rozkładane pudełeczka,
znane jako exploding box.

Ja swoje wykonałam sama z papieru wizytówkowego.

Dwa są na rocznicę I Komunii Świętej.
Miały być kolorowe, imienne, ale też utrzymane w tematyce.

Sami oceńcie czy mi się udało:

Pierwszy:











Drugi:








Szkoda, że tego nie widać,
ale kwiatki na główkach aniołków są pociągnięte bezbarwną konturówką,
dzięki czemu są przestrzenne.


Trzecie pudełeczko wykonałam na imieniny dla starszej Pani.

Kwiatki (i listki) są mojego własnego wyrobu
i jestem z nich bardzo dumna.
Sporo czasu zajęło ich wykonanie,
bo biały papier wizytówkowy najpierw potraktowałam akwarelami,
a potem mozolnie marszczyłam każdy płatek,
suszyłam i odpowiednio układałam.

Sądzę, że było warto :)


Na marginesie dodam,
że zafascynował mnie embossing,
więc eksperymentuję z dodatkami w stylu tego motylka.
Extra zabawa :)









Kończąc już mojego przydługiego posta
(mam nadzieję, że Was nie zanudziłam)
dodam, że dzięki takim pracom uczę się wielu nowych technik.
Na przykład kaligrafii...



Serdecznie wszystkich pozdrawiam
i bardzo dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze :)